Dolina Kobylańska

Pięknym miejscem, należącym do Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie, jest magiczna Dolina Kobylańska. Nie dziwi więc, że jest jedną z najczęściej wybieranych przez turystów dolinką, gdyż bajkowa skalna sceneria i fantastyczna atmosfera miejsca pozwala odpocząć od codzienności. Jest także idealnym miejscem na wspinaczkę dla miłośników tegoż sportu.

Dojazd i parking

        Zarówno w przypadku Doliny Kobylańskiej, jak i innych krakowskich dolinek, dojazd do niej od strony Krakowa nie jest trudny i długotrwały. Do Kobylan dotrzeć można na pewno autobusem podmiejskim 278, który zatrzymuje się w pobliżu kościoła. Jednak, aby nie być ograniczonym rozkładem, warto skorzystać z dojazdu samochodem.

Dolina Kobylańska - skały
Dolina Kobylańska - skały

        Przy ulicy prowadzącej do Doliny Kobylańskiej znajduje się restauracja, a przy niej kilka miejsc parkingowych. Jednak parking zarezerwowano przede wszystkim dla klientów. Możecie próbować zaparkować gdzieś w bocznej uliczce za darmo, jednakże jak to często bywa, możecie po powrocie zastać niezbyt miła niespodziankę w postaci mandatu. Dlatego warto skorzystać z parkingów oferowanych przez mieszkańców na ich podwórkach (za drobną opłatą) lub jak my, stanąć na parafialnym parkingu. Stąd czeka Was ok. 10 min przechadzka po Doliny Kobylańskiej.

Dojście do Doliny Kobylańskiej

     Jeśli tak jak my zostawiacie samochód przy kościele w Kobylanach najpierw poruszacie się ul. Jana Pawła II, następnie skręcacie w ul. Krakowską a z niej przy restauracji „Sen o Dolinie” w lewo w ul. Turystyczną. Tędy, zgodnie z oznaczeniem szlaku dotrzecie do Doliny Kobylańskiej. Po drodze miniecie sklep, w którym możecie zaopatrzyć się w potrzebne produkty.

Dolina Kobylańska - skalne ostańce przy wejściu do doliny
Dolina Kobylańska - skalne ostańce przy wejściu do doliny

Dolina Kobylańska

     Ta najczęściej wybierana przez odwiedzających dolinka krakowska najczęściej, nie jest pokonywana przez turystów w całości. Liczy ona ok. 4 km, jednakże 1,5 km to zazwyczaj dystans jaki obierają wędrowcy.

Dolina Kobylańska - postój
Dolina Kobylańska - postój

      Powiemy wam szczerze, że pomimo iż otaczały nas wspaniałe widoki to byliśmy lekko zniesmaczeni wypadem do Doliny Kobylańskiej. Dlaczego? Otóż, o ile w początkowej części szlaku od Kobylan oznaczenia drogi był dobrze widoczne, w dalszej części, ginęły wśród zarośniętych krzakami i trawą po szyję dróżek. Szczerze, jeśli ma się do dyspozycji tak piękne miejsce, przyciągające licznych turystów, powinno się o nie dbać…

Dolina Kobylańska - Brama Kobylańska
Dolina Kobylańska - Brama Kobylańska

     Ale wracając do samej Doliny Kobylańskiej, przez cały jej bieg towarzyszyć Wam będzie potok Kobylanka przecinający niejednokrotnie szlak. Idąc od Kobylan w pierwszej kolejności traficie na wylot doliny ograniczony ok. 30 m skalną bramą. Dalej natraficie na schodzącą w lewo dróżkę do miejsca postojowego. Możecie tu chwilę odpocząć na przygotowanych dla odwiedzających ławeczkach.

Dolina Kobylańska - rozdroże do Skalnego Raju
Dolina Kobylańska - rozdroże do Skalnego Raju

Skalne ostańce i Brama Kobylańska

Dolina Kobylańska - skała Skalny Raj
Dolina Kobylańska - skała Skalny Raj

    Wchodząc w głąb Doliny Kobylańskiej naszym oczom ukazywało się coraz więcej skał. Znaleźliśmy się na rozwidleniu prowadzącym pod najpopularniejsze skały doliny. Warto jednak wspomnieć, że jeśli skręcicie w lewo na skrzyżowaniu dojdziecie do górotworu zwanego Skalny Raj. Skręcając w prawo, w pierwszej kolejności ujrzycie Mnicha z charakterystyczną skalną „dziuplą”.

Dolina Kobylańska- skała Mnich
Dolina Kobylańska- skała Mnich

     Kilka metrów dalej za Mnichem zobaczycie to, co przyciąga turystów a u wspinaczy powoduje przyspieszone bicie serca. Mamy tu na myśli Bramę Kobylańską.  Tworzą ją dwie zwężające się ku sobie skały: po lewej zwana Małą Płytą, natomiast ulokowana po prawej to słynna turnia Żabi Koń.  Przed Bramą Kobylańską znajduje się też spora polana, zaopatrzona w ławeczki, na której chętnie odpoczywają turyści podziwiający to bajkowe miejsce.

Dolina Kobylańska - turnia Żabi Koń
Dolina Kobylańska - turnia Żabi Koń

     U podnóża Bramy Kobylańskiej wypływa także źródło Antoniego, z którego historią można zapoznać się na miejscu. Co więcej, jeśli macie ochotę wspiąć się na prawą część Bramy Kobylańskiej – Żabiego Konia, pokonując strome betonowe schodki dojdziecie do wykutej w skale kapliczki Matki Boskiej. Natomiast wspinacze mogą dojść po zboczu aż pod sam Krzyż umieszczony na szczycie turni. Jednak, jeśli nie wspinacie się, Krzyż dojrzycie także świetnie z polany.

Dolina Kobylańska - skalne ostańce
Dolina Kobylańska - skalne ostańce

      Kontynuując podróż w głąb Doliny Kobylańskiej w dalszym ciągu mijamy rozrzucone wokół większe i mniejsze skałki. Co prawda przeważają one po prawej stronie doliny, jednakże, jeśli dobrze się przyjrzycie znajdziecie je często ukryte wśród drzew. Przez ok. 1,5 km od Bramy Kobylańskiej towarzyszyć Wam będą ławeczki, na których można chwile odpocząć lub popatrzyć na skalne ostańce.

     Po minięciu skały zwanej Płetwą szeroka i ubita droga zmienia się w wąski szlak wydeptany przez turystów. Niestety nie wiemy, czy jest tu tak zawsze, jednakże w dniu naszej wizyty ścieżkę oznaczoną szlakiem otaczały wysokie chaszcze, które domagały się skoszenia! Przez co dalszy fragment Doliny Kobylańskiej nie był już tak atrakcyjny.

Dolina Kobylańska - widok na skały ze szlaku dla rowerów
Dolina Kobylańska - widok na skały ze szlaku dla rowerów

     Dalsza część Doliny Kobylańskiej spokojnie prowadzi przez zalesione tereny, szlak niejednokrotnie przecina potok Kobylanka, który trzeba z gracją przeskoczyć. Na szlaku miniecie jeszcze skałki zwane Pieninkam, Wronią Basztą czy Skalnym Murem

Dolina Kobylańska - widoki po zejściu ze szlaku rowerowego
Dolina Kobylańska - widoki po zejściu ze szlaku rowerowego

      Idąc do końca prosto dojdziecie podobno do Będkowic, z których możecie kontynuować eksplorowanie Dolinek Krakowskich i zobaczyć Dolinę Będkowską.  My jednak skręciliśmy w biegnący w górę wśród drzew odcinek trasy dla rowerzystów (gdyż nie byliśmy w stanie pokonać szeroko rozlanego potoku). Po drodze minęliśmy ukryte wśród drzew skały i wąwóz. Na końcu wyszliśmy z lasu wśród pól. Widoki zapierały dech w piersiach! Jednakże zastanawialiśmy się jak trasę do drogi pokonują rowerzyści, gdyż polną drogę pokrywała ponad półmetrowa trawa utrudniająca piesza wędrówkę a co dopiero jazdę rowerem. Po dojściu do szutrowej a następnie asfaltowej drogi wróciliśmy okrężną drogą na nasz parking przy kościele.

     Musimy przyznać, że piękne widoki, masywne skały, bliskość przyrody jakie otaczają osoby odwiedzające Dolinę Kobylańską zapierają dech w piersiach. Jednakże zasmuciło nas to, że osoby nadzorujące to atrakcyjne turystycznie miejsce, nie dbają o jego wygląd i funkcjonalność na całej długości trasy.  Co prawda przy Bramie Kobylańskiej i ok 10 min drogi za nią znajdują się liczne ławeczki i teren wygląda na zadbany to dalej bywa różnie.

Dolina Kobylańska - miejsce do wypoczynku wśród skał
Dolina Kobylańska - miejsce do wypoczynku wśród skał

     O ile zrozumiałym dla nas jest, że w niektórych miejscach potok Kobylanka po obfitych ulewach może wyjść z koryta i wedrzeć się na szlak, to nie potrafimy zrozumieć, dlaczego nie zadbano o wykoszenie traw, pokrzyw i wykarczowanie krzewów przy szlaku. Z trudem przechodziły tamtędy dwie mijające się osoby! A co więcej w chaszczach oprócz kleszczy, ukrytych skał czy przepaści mogą kryć się żmije czy inne niebezpieczeństwa dla naszych milusińskich. Dlatego jeśli wybierzecie się do Doliny Kobylańskiej weźcie pod uwagę to, iż przejście trasy niekoniecznie musi przebiegać łatwo.

Share on facebook
Share on twitter
Share on google
Share on linkedin

Dodaj komentarz